Pokazywanie postów oznaczonych etykietą folk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą folk. Pokaż wszystkie posty

Ciders - `A La Fin De La Riviere [2010]



Kolejny rewelacyjny krążek jeżeli chodzi o klimat i pomysł na prezentowanie własnego, niepowtarzalnego brzmienia. Po wcześniejszych kosmicznych wojażach z What Mad Universe, przenieśmy się w nieco inne, a zarazem równie ciekawe miejsce. Witamy w miejscu gdzie kilka stuleci temu królowały statki parowe, majestatycznie sunące przez jedną z największych i najbardziej znanej rzece USA. Mowa oczywiście o Missisipi, potężnej, groźnej i pięknej zarazem. Siedem arcyciekawych numerów, niesamowicie plastycznych i wciągających. W trakcie trwania tych siedmiu numerów wielokrotnie zostaniemy zaskoczeni niespodziewanymi zmianami akcji, choć główny motyw przewodni pozostaje wciąż ten sam. Bardzo głęboki i hipnotyzujący głos wokalisty również jest bez zastrzeżeń. Cała masa różnego rodzaju instrumentów, melodie wywodzące się gdzieś z folkowych korzeni sprawia fenomenalne wrażenie. Ten świeży powiew powinien się Wam spodobać, zespół z całą pewnością zasługuje na głębsze poznanie,
Absolutna rekomendacja!

Tracklist:
01. Devineur
02. The Spirit Of Jean Lafitte
03. E.
04. Atchafalaya Gator Hunt
05. Rougarou
06. At River's End
07. Devineur (reprise)

Myspace
Ciders - `A La Fin De La Riviere [2010]

Scott Kelly - The Wake [2008]



Po pięciu latach Scott ponowił podejście do solowej twórczości, lecz tym razem w odróżnieniu od pierwszego albumu postawił na całkowitą akustyczność materiału i moim skromnym zdaniem jest to strzał w dziesiątkę. Niskie ponure wokale Scotta operujące w dolnych tonacjach w połączeniu z balladowym zabarwieniem utworów zabierają słuchacza na spacer obrzeżami lasu tam gdzie spotyka on na swojej drodze pola kukurydzy. Cudowne operowanie klimatycznymi momentami, doskonałe wykorzystanie wokalnych możliwości w oprawie akompaniamentu smutnej gitary to najmocniejsze strony albumu, z resztą słabych stron ten album nie posiada, więc nie można się przyczepić do niczego.
Absolutna rekomendacja!

Tracklist:
01. The Ladder In My Blood 4:46
02. Figures 4:11
03. Saturn's Eye 4:06
04. The Searchers 6:32
05. Catholic Blood 4:02
06. In My World 4:41
07. Remember Me 6:09

Myspace

Steve Von Till - A Grave Is A Grim Horse [2008]



Sześć lat przyszło czekać na kolejne podejście. Trzecie i ostatnie jak na razie dokonanie charyzmatycznego Steve`a. Album w odróżnieniu do dwóch pierwszych płyt jest już znacznie bardziej profesjonalny i rozbudowany. Wydaje się, że autor jest niewyczerpalną skarbnicą. Zagadkowa i emocjonalna zawartość krążka jest jego największą zaletą. Wilgotna tajemniczość ludowych wierzeń i zabobonów zgrabnie zamknięta w ramach pięćdziesięciu minut tego materiału, z resztą całość tej trylogii jest niesamowita
Ciekaw jest losów artysty gdyby nie brał udziału w projekcie Neurosis, co by było gdyby...?
Mam tylko nadzieję, że tak jak solowa twórczość Steve`a Von Till`a jak i jego poczynania w Nerwicy nie skończą się za szybko. Tak skrajnie różniące się stylistycznie projekty, a tak wiele mają wspólnego pomimo rażącej różnicy w formie przekazu.

Tracklist:
01. A Grave Is A Grim Horse 4:02
02. Clothes Of Sand 2:30
03. The Acre 3:28
04. Willow Tree 3:42
05. Valley Of The Moon 6:27
06. The Spider Song 3:25
07. Looking For Dry Land 6:42
08. Western Son 4:46
09. Brigit's Cross 4:12
10. Promises 3:06
11. Gravity 5:40

Myspace

Steve Von Till - A Grave Is A Grim Horse download

Steve Von Till - If I Should Fall To The Field [2002]



Drugi longplay i od razu widać różnice w stylistyce. Po dwóch latach od ukazania się pierwszej płyty, Steve prezentuje wyraźny progres w swej twórczości. Krążek jest już bardziej dojrzały, utwory nie są już tak surowe(choć ta surowość to niewątpliwa zaleta), poszerzone spektrum instrumentów i śpiew autora sprawia wrażenie bardziej pewnego siebie. Wszystkie pozostałe cechy albumu oczywiście pozostały w niezmienionej formie. Co do oceny, która płyta jest lepsza to nie mogę nic poza tym powiedzieć, że obie są doskonałe. Dwa pełne albumy, którym niczego nie brakuje. Takie wydawnictwa są ponadczasowe,wracamy do nich regularnie pomimo doskonałego poznania materiału, znamy każdy dźwięk i tylko nastrój decyduje czy wychwycimy coś nowego. Muzyka ta wbija się cierniem w serce, pozostaje na lata, staje się częścią życia i nie wyobrażam sobie abym mógł nie zapoznać się z twórczością Steve`a Von Till`a.
Absolutna rekomendacja!

Tracklist:
01. Breathe 5:41
02. To The Fields 6:35
03. My Work Is Done 2:45
04. Hallowed Ground 5:15
05. This River 5:07
06. Running Dry 4:53
07. The Wild Hunt 5:26
08. Am I Born To Die 4:05
09. Dawn 3:53
10. The Harpy 2:28

Myspace

Steve Von Till - If I Should Fall To The Field download

Steve Von Till - As The Crow Flies [2000]




Steve Von Till to jeden z filarów formacji Neurosis, której nie muszę chyba nikomu przedstawiać. Natomiast ten solowy projekt Steve`a tak skrajnie różniący sie od dokonań w macierzystym zespole jest jakoby muzycznym dopełnieniem samego artysty, jest spowiedzią przed samym sobą. Spokojne, stonowane, skrajnie melancholijne a jednocześnie ogromnie intensywne melodie wraz z niezwykle wzruszającym śpiewem to wizytówka Steve`a. Folkowe zabarwienie utworów nadaje smaku, a nutka psychodelii wprost idealnie przeplata się z lirycznymi tekstami utworów.
"As The Crow Flies" liczy już sobie dziesięć lat, lecz mimo upływu lat nie traci nic na wartości. Pierwsza płyta jest jednocześnie najbardziej akustyczną pozycją w twórczości Steve`a. Nostalgiczne opowieści, podparte uczuciem surowości, prostoty oraz śpiewem pełnym pasji wzbudzają fale emocji. Odprężające lecz pozostawiające lekką niepewność utwory otaczają słuchacza nieprzeniknioną aurą mistycyzmu.
Absolutna rekomendacja!

Tracklist:
01. Stained Glass 6:48
02. We All Fall 3:33
03. Remember 4:14
04. Warning Of A Storm 8:41
05. Twice Born 4:08
06. Midheaven 5:57
07. Shadows In Stone 10:24

Myspace

Steve Von Till - As The Crow Flies download

Petrychor - Dryad EP [2010]




Petrychor to młody zespół z ciepłej Kalifornii. Jednak muzyka, którą grają brzmi tak, jakby wywodziła się z zimnej, ciemnej i deszczowej północy. EP-ka "Dryad" to akustyczna gra gitar przecinana ołowianą ścianą masywnych, epickich riffów. Z jednej strony dźwięk jest czysty, soczysty, zanurzony w delikatnej przestrzeni. Z drugiej to ciężki, atmosferyczny, lakonicznie melodyjny black metal. Muzyka Petrychor pachnie świeżością. Czuć w niej wrażliwość na piękno i intelektualną ostrość. Pozycja obowiązkowa nie tylko dla fanów post black metalu.

Tracklist :
01. Dryad (I make my home) 10:55
02. Gamma Leonis 08:09
03. ....Of salt and Sky 04:08

Myspace

Petrychor - Dryad EP download