Pokazywanie postów oznaczonych etykietą instrumental. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą instrumental. Pokaż wszystkie posty

Landforge - Creation Cycle [2011]



Creation Cycle to bardzo ciekawe połączenie doomu z post metalem. Niby budowa numerów skłania nas do stwierdzenia, że mamy właśnie do czynienia z doomem, lecz warstwa instrumentalna wielokrotnie przechyla się w stronę post metalu. Mamy więc dużo przestrzeni, ciekawe melodie bardzo atmosferyczne i subtelne. Czasem uświadczymy mocniejszego uderzenia, rytmicznych, pulsujących gitar. Jednym słowem bardzo przyjemny krążek, który może się podobać fanom wolniejszych temp, okraszonych bardzo przystępnymi melodiami. Brak wokaliz w niczym nie umniejsza atrakcyjności krążka, a wręcz przeciwnie. Muzyczna opowieść bez słów. One man band.

Tracklist:
01. The Unveiling
02. Archipelago
03. Verdant
04. Wheat
05. Pillars of Obsidian
06. Artifice
07. Erasure

Myspace

Landforge - Creation Cycle [2011]

Celephaïs - Becoming The Deceased [2011]



Celephaïs to ciekawy niemiecki projekt łączący post rockowe pasaże z black metalowymi momentami. Tego rodzaju hybrydy to nurt, który w ciągu ostatnich lat przeżywa istny rozkwit. Bardzo dobrze się więc dzieje, że w tak skostniałym gatunku jakim jest black, coś się dzieje. Świeże, pełne przestrzeni brzmienia, cała masa różnorakich emocji powoduje, że takie albumy słucham z wielką przyjemnością. Nawet jeśli nie lubicie blackowej ekspresji, a uwielbiacie bardzo atmosferyczne klimaty ten krążek przypadnie Wam do gustu.

Tracklist:
01. Solace
02. Shroud Of Mirrors
03. Becoming The Deceased
04. Our Hideout Among The Stars

Celephaïs - Becoming The Deceased [2011]

Tubfuck - Compression [2009]



Czas na chwilę oddechu. Ten krążek to lekkie odejście od gitarowego łomotu, wrzasku czy ryku wokalistów. Wspaniała chwila odprężenia oraz podróż w martwą i zimną otchłań kosmosu. Już pierwszy numer zabiera nas w podróż do innego wymiaru, gdzie czas płynie wolniej. Krążek bardzo odprężający i ciekawy, łączący kilka gatunków muzycznych, opartych jednak w całości o elektronikę. Fanom space ambientowych/drone`owych klimatów powinien przypaść do gustu. Polecam numer ostatni, rewelacja.
Absolutna rekomendacja!

Tracklist:
01. Agoraphobia
02. Yzzo
03. Void
04. WARNING: May Contain Traces Of CUNT
05. Agoraphobia II

Myspace

Tubfuck - Compression [2009]

Hearts of Atlantis - Hearts of Atlantis [2010]



Kilka miesięcy temu zamieściłem demo tego zespołu. Teraz przyszła kolej na pierwsze oficjalne wydawnictwo tej bardzo ciekawej formacji. Na krążku znajdziemy cztery długie, przekraczające dziesięć minut kompozycje. Pierwsza godna uwagi rzecz to wielce udane połączenie sludge`owego brudu z post metalową przestrzenią. Utwory są utrzymane w wolnych tempach, o dość niepokojącym brzmieniu. Poziom urozmaicenia numerów również jest na bardzo wysokim poziomie. Album pełen konkretnego, mocnego a także przestrzennego gitarowego grania. Krążek ten dowodzi niezbicie iż zespół bardzo intensywnie się rozwija, poszukuje własnej drogi. Ta sztuka biorąc pod uwagę ten album wychodzi kapeli wyśmienicie.
Absolutna rekomendacja!

Tracklist:
01. Chapter I. The warmth of nuclear winter
02. Chapter II. Three-quarters of slavery
03. Chapter III. Open your eyes
04. Chapter IV. Rebel song

Myspace


Hearts of Atlantis - Hearts of Atlantis [2010]

Matt Folcik - Commence the Madness EP [2010]

o

Jednoosobowe projekty parające się tworzeniem post rockowo/metalowych wariacji nie brakuje. To dość powszechne schorzenie w tej formie ekspresji. Dokładnie takim tworem jest ten krążek. trwający prawie godzinę album to kompilacja przestrzennych, bardzo subtelnych momentów, zbliżających się nieco pod ambient. Żeby nie było zbyt nudno i słodko, uświadczymy czasem konkretniejszych momentów w postaci bardziej drapieżnych fragmentów. A na nudę raczej nie mamy co narzekać. W poszczególnych utworach dzieję się całkiem sporo, bardzo ciekawa propozycja z USA. Fani legendarnej formacji Pink Floyd znajdą na tym krążku całkiem udany cover tego zespołu.

Tracklist:
01. Familiar Receptivity
02. Rhythm to Ancient Forest that Have Burned
03. Social Paradox
04. High on Lows
05. An Explosion of Fluid
06. 00
07. Wish You Were Here (cover)
08. Leaving Earth

Myspace

Matt Folcik - Commence the Madness EP [2010]

What Mad Universe - A Cosmic Chapter With Gaia [2010]



A Cosmic Chapter With Gaia to ostatnie osiągnięcie francuskiej post metalowej kapeli. Po wcześniejszej epce i demie, zespół zdołał wypracować swój własny, bardzo ciekawy styl. Mocne i bardzo konkretne, gitarowe granie wraz z wyśmienicie pasującą perkusją tworzy dziewięć bardzo dobrych kompozycji, wielokrotnie zmieniających swe oblicze. Od subtelnych i delikatnych fragmentów po potężne gitarowe popisy. Ciekawie też w całość wkomponowuje elektronika. Każdy numer to odmienna kompozycja, z własnym niepowtarzalnym charakterem. Niby post metalowy zespół, podążający dawno już przetartymi szlakami, a jednak słuchając tego krążka możemy być wielokrotnie zaskoczeni, czy to za sprawą świetnie przemyślanych melodii albo bardzo oryginalnemu brzmieniu. Poszczególne numery są niezwykle przestrzenne, a tytuły każdego utworu nawiązują do Wszechświata.
Absolutna rekomendacja!

Tracklist:
01. From Alpha Ursae Minoris (part.1)
02. And The Sun's Still Silent
03. Eris In The Sky
04. Mu Area D
05. Cosmic Chapter
06. Across The Monolith
07. Autumnal Forest On Mars
08. Orion
09. To Sigma Octantis (part.2)

Myspace

What Mad Universe - A Cosmic Chapter With Gaia [2010]

Thorun - EP Reprise [2010]



Ten krążek to sześć krótkich propozycji, utrzymanych w stonerowo doomowej stylistyce. Mocno rozbujane tempa, mięsiste riffy i cała garść ciekawych patentów. Instrumentalna forma numerów wymusiła na muzykach konieczność przyciągnięcia i zatrzymania słuchacza przy materiale. Udaję się to właśnie dzięki konkretnej pracy gitar jak i sekcji rytmicznej. Poszczególne numery bardzo łatwo wpadają w ucho dzięki kołyszącej rytmice. Bardzo fajna epka.

Tracklist:
01. Cow Smashed In To Meat
02. Buried Under 15 Tonnes Of Rubble
03. Ghost Siren
04. We Have Reached Critical Mass
05. Here Come The Robots
06. Look Mom! I made A Death Machine

Myspace

Thorun - EP Reprise [2010]

Lento - Icon [2011]



Młodszy brat włoskiego Ufomammuta powraca z nowym krążkiem. Pomimo dziesięciu utworów na płycie, całość zamyka się w trzydziestu siedmiu minutach. Jest to oczywiście największa wada całej propozycji. Lento nie przypomina swego brzmienia sprzed kilku laty. Zespół postawił bardziej na motoryczne i bardzo konkretne riffy. Gitary są bardzo brudne, zakamuflowane niemalże. Do tego bardzo głęboki, dudniący bass. Brak wokalu absolutnie nie przeszkadza mi w tej propozycji. Gdyby właśnie ni długość całego krążka, zaliczyłbym go do bardzo udanych. Oceńcie sami.

Tracklist:
01. Then
02. Hymn
03. Limb
04. Hymen
05. Still
06. Throne
07. Least
08. Dyad
09. Icon
10. Admission

Myspace

Lento - Icon [2011]

The Seven Mile Journey - Notes For The Synthesis [2011]



Fakt nagrywania nowego materiału przez ten wspaniały kwartet był mi już znany od dosyć dawna, sami muzycy nie kryli, że chcą wydać nowy krążek dopracowany do najmniejszych szczegółów. Z uwagą śledziłem ich poczynania, gdyż ten band jest dla mnie absolutną ekstraklasą post rocka. Post rocka, który swym zabójczo atmosferycznym klimatem wysuwa się na czoło peletonu kapel grających taką muzykę. Z drugiej jednak strony chciałoby się rzec, że TSMJ nie gra post rocka, oni grają TSMJ:) Kapela grająca absolutnie wspaniałą, monumentalną i niesamowicie klimatyczną muzykę, która zaskarbiła sobie już spore grono wielbicieli. W przypadku poprzednich albumów poprzeczka została ustanowiona bardzo wysoko. Chociażby The Journey Studies z 2006 roku jest dla mnie arcydziełem i kanonem gatunku, stawianym na równi z G!YBE i ich krążkiem Infinity. Pełen więc nadziei z drżącym sercem wcisnąłem play. Krótkie intro raczej nie oddaje charakteru krążka i trudno wyrobić sobie jakieś zdanie. Lecz płynne przejście do właściwej treści nastąpiło prawie niezauważalnie. Po kilku już sekundach rozpoznałem ten niesamowicie charakterystyczny timing zespołu, pulsującą, rytmiczną pracę gitar oraz świetnie przemyślaną perkusję. To jest to, pomyślałem po przesłuchaniu pierwszego, trwającego dwadzieścia minut kolosa. Dalej było jeszcze ciekawiej. Pomimo upłynięcia kilku lat, zespół nie zmienił się ani na trochę. Nadal panowie raczą nas długimi suitami, rozciągniętymi w swej formie do kilkunastu minut. Dalej mamy do czynienia z rozległymi wstępami, masą zmian tempa, cudownymi a zarazem szalenie prostymi melodiami. Atmosferyczne kompozycje urzekają wręcz swą melodyjnością, cudownymi pomysłami na zagospodarowanie każdej z nich oraz stylistycznie nawiązują do poprzednich dokonań tego duńskiego zespołu. ten krążek jest dokładnie tym, czego mógłbym się spodziewać po swoim ulubionym post rockowym zespole. Album spełniony.
Absolutna rekomendacja!

Tracklist:
01. Departures
02. The Alter Ego Autopsies
03. Simplicity Has A Paradox
04. The Engram Dichotomy
05. Transits
06. The Etiology Diaries

Myspace

The Seven Mile Journey - Notes For The Synthesis [2011]

I- Fanblades - PressKit Sampler [2010]



Krążek ten jest bardzo ciekawym kolażem post rockowej stylistyki okraszonej częstymi momentami większego ciężaru. Długie kompozycje, pełne mistycyzmu rozciągają się bardzo leniwie. Bardzo słyszalny bass, sprawia mocne wrażenie duszności czy klaustrofobii. Pochodzący z okolic Filadelfii kwartet działa od 2003 roku. Najdłuższy utwór na krążku zatytułowany Eat And Die to swoista suita, monotonna a zarazem mocno wciągająca, o przepięknej post rockowej gitarze, pełnej pogłosów. Senna atmosfera pocięta sludge`owym uderzeniem to bardzo ciekawa propozycja.

Tracklist:
01. Freemason Blues
02. Tungsten
03. Spigot Wrists
04. Joan of Arc (live, 2009)
05. Shotgun (Ode to Dylan Carlson)

I- Fanblades - PressKit Sampler [2010]

Kasper rosa - EP2 [2011]



Bardzo zmysłowy i wzruszający krążek. Zróżnicowane pod względem długości utwory łączy jedna rzecz. Bardzo słodkie, eteryczne brzmienia i sielankowy klimat. Duże podobieństwo do EITS czy Gregor Samsa. Czasem utwory nabierają żywszego tempa, lekkiej drapieżności, lecz nadal pozostają bardzo liryczne, delikatne. Usłyszymy różne instrumenty dęte czy smyczki. Takie właśnie zabiegi bardzo zmiękczają ogólny zarys kapeli, czyniąc muzykę bardzo delikatną,

Tracklist:
01. Team Building Exercise
02. Nailed to the Chair for My Own Good
03. This Version of the Facts
04. There Is No Such Joy in the Tavern (As Upon the Road Thereto)
05. Scaling Mount Improbable
06. Pollen Grains and Magic Bullets
07. Good Luck with David

Myspace

Kasper rosa - EP2 [2011]

Стены Льда - Стены Льда [2010]



Стены Льда to rosyjski post metalowy projekt. Od jakiegoś już czasu ten gatunek spotyka się z dużym zainteresowaniem muzyków rosyjskich. Mnogość zespołów tego typu bardzo cieszy, gdyż post metal jest bardzo wdzięcznym nurtem nastawionym na dużą emocjonalność przekazu. Tak właśnie jest z tym albumem, którego mocniejsze fragmenty ścierają się z wielką przestrzenią, pięknymi melodiami. Rzadko występujące wokale wzbogacają w znacznym stopniu wartość muzyczną krążka, który gorąco polecam fanom tego rodzaju grania.

Tracklist:
01. 1-0-2
02. O-M-G
03. 7-4-0
04. 0-5-7
05. H-M-T
06. C-O-W
07. C-W-B
08. 1-0

Myspace

Стены Льда - Стены Льда [2010]

Doomsday Device -The Entire Existence Of Harmoniums [2010]




Doomsday Device to projekt łączący stylistyke post rocka oraz lekkich post metalowych naleciałości. Na tym półgodzinnym krążku usłyszymy wiele patentów dobrze znanych z podobnych wydawnictw. mi osobiście bardzo do gustu przypadł bass, bardzo przypominający zespół Mount Logan znany choćby ze splitu z Omega Masiff. Lecz brzmienie tego bandu jest nieco łagodniejsze. Niby skromnie a jednak bardzo ciekawie.

Tracklist:
01. Stuck In Chrono-Synclastic Infundibulum
02. Kazak Sparkling
03. Chronos And The Birds On Titan
04. Navigating The Ship Through Crystal Landscapes
05. Malachi Constants' Punchbowl In Hell

Doomsday Device -The Entire Existence Of Harmoniums [2010]

Android Empire - Old Bordello on the Hill of Sold Souls [2010]



Gdy tylko pierwsze takty tego krążka wwierciły mi się w mózg, wiedziałem czego mogę się spodziewać w dalszej części krążka nagranego przez ten niemiecki zespół. Panowie pałają wielką miłością do dźwięków gitary. A spotkamy tutaj co niemiara różnego rodzaju tychże dźwięków. Mamy więc gitary pulsujące, gitary piszczące, gitary wolne i szybkie, czyste i nieczyste, gitary głośne i całkiem ciche. Mógłbym tak godzinami, lecz nie na tym się chcę skupić. Ważne jest to, że dla ludzi dla których gitara jest instrumentem nadrzędnym w tworzeniu muzyki praca tego właśnie instrumentu dostarczy masę ciekawych doznań. Wielokrotne zmiany rytmiki i riffy zmieniające się w tempie karabinu maszynowego dla koneserów takiej formy ekspresji mogą przypaść do gustu. Jeśli chodzi o mój stosunek do tego projektu to brakuje mi w nim praktycznie tylko swoistego brudu, pozostała część jest jak najbardziej w porządku.

Tracklist:
01. The Old Bordello
02. Payaso
03. Eighty Winters
04. The Deep
05. Metropolitan Madness

Myspace

Android Empire - Old Bordello on the Hill of Sold Souls [2010]

Labirinto - Anatema [2010]



Labirinto topost rockowa formacja z Brazylii. Sześć utworów na tym krążku to długie, instrumentalne kompozycje, oscylujące w okolicach dziesięciu minut. Dużym atutem projektu jest bardzo duża melodyjność. Bez zbędnych udziwnień czy wszelkiego rodzaju ozdobników też jest wyborem trafiającym w moje gusta. Smutne i mocno nostalgiczne melodie nadają się w sam raz na słuchanie późnojesiennymi wieczorami. Ponad godzinny materiał oferujący klasycznego post rocka z całą pewnością przypadnie fanom gatunku.

Tracklist:
01. Reverso
02. Incendiarios
03. Chromo
04. Huo Yno
05. Flagelo
06. Anatema

Myspace

Labirinto - Anatema

Bridges to Dreams - The Fall [2010]



Album ten proponowany przez kanadyjskie trio mocno przypadł mi do gustu. Długo nie musiałem sie przekonywać do motorycznych temp, ciekawych melodii oraz bardzo fajnego klimatu, oddającego niejako surowy, lecz piękny krajobraz północno amerykańskich rubieży. Album ten to cztery bardzo rozbudowane kompozycje, naszpikowane wręcz świetnymi motywami. Ciężar poprzeplatany z subtelniejszymi momentami oraz dość mocno wyczuwalną psychodelią robi naprawdę fajne wrażenie. Każdy z utworów niesie ze sobą bardzo duży pokład emocji, pomaga malować w umyśle słuchacza pastelowe pejzaże, wyczuwalne z każdym taktem. Z rzadka występujące wokale w formie przeciągłych zawodzeń wypadają równie świetnie co warstwa instrumentalna. Stylistycznie zespół porównać można do Red Sparowes czy Souvenir`s Young America, choć w przypadku Bridges to Dreams mamy do czynienia z nieco brudniejszą formą przekazu. Słuchając krążka ciężko uwierzyć, że zespół składa się tylko z trzech muzyków. Kawał naprawdę świetnego i świeżego materiału.
Absolutna rekomendacja!

Tracklist:
01. Canyon
02. Satellite
03. The Fall pt. I
04. The Fall Pt. II

Myspace

Bridges to Dreams - The Fall

Abramakabra - The Imaginarium [2010]



Takie propozycje wręcz uwielbiam. Ciężko, głośno jak cholera oraz szalenie ciekawie. Abramakabra to projekt włosko - amerykański, na początku byłem dość sceptycznie nastawiony na tego typu kolaże, lecz bardzo szybko moje obawy zostały rozwiane. Już pierwszy utwór to niesamowicie mocny soniczny atak na aparat słuchowy. Niejako wstęp do właściwej treści. Niesamowicie bogata warstwa instrumentalna projektu robi niesamowite wrażenie. Wszechobecny hałas, przeróżne efekty i doom/drone`owa stylistyka zwalają z nóg. Jak miałbym porównywać muzykę z tego krążka, to na myśl przychodzi Electric Wizard, choć w tym przypadku mamy do czynienia z bardziej "zakamuflowanym" przekazem. Krążek ten spełnia wszystkie wymogi by stać się jednym z ważniejszych krążków wydanych w tym roku. Bardzo mocny debiut, i niesamowicie wciągający materiał.
Absolutna rekomendacja!

Tracklist:
01. The weight of blue butterflies
02. Following the Steps of Mammuth Lord
03. Spectrum: the void
04. Ultra magik ultra fanatik
05. Cabalactical galactibal
06. The schock
07. Mystica vulcanica
08. Behind My Camel

Myspace

Abramakabra - The Imaginarium

Zero Nowhere - Floriculture EP [2010]



Kolejna propozycja muzyka udzielającego się w sludge`owym zespole Eyes Like Halogen. Udostępniony za darmo materiał to sześć ciekawych utworów, zręcznie poprzeplatanych zmianami tempa, ciężaru i nastroju. Dają się słyszeć dalekie echa post rocka, psychodelii czy nawet mocniejszych brzmień. Osobiście twór ten bardzo przypadł mi do gustu, głównie za sprawą ciekawie pomyślanych melodii i wyczuwalnej zabawy z muzyką jej autora. Nic ma tu nic na siłę, utwory zdają się być zwyczajnie pełne i bardzo dopracowane. Bogata warstwa instrumentalna w pełni natomiast rekompensuje brak wokali. Polecam fanom rodzimych brzmień, naprawdę ciekawy materiał.

Tracklist:
01. Dark Water
02. Broken Flowers
03. Down The River
04. Sand Hills
05. Portraits
06. Outside The Woods

Myspace

Zero Nowhere - Floriculture EP

Corrodal - Xei [2009}



Węgierska formacja to kolejny zespół podejmujący w ciekawy sposób mój ulubiony gatunek jakim sludge w swej atmosferycznej postaci. Brudne riffy przeplatają się z szerokimi pejzażami czy przestrzeniami. Pomimo dość krótkich utworów oscylujących wokół pięciu minut materiał jest mocno urozmaicony, bogaty w różnego rodzaju zmiany temp, nastroju. W tym przypadku zespół lekko zbacza w stronę progresywnego metalu, co według mojego gustu nie jest najlepszym zabiegiem. Aczkolwiek słuchanie materiału sprawiło mi sporo frajdy.

Tracklist:
01. As Measurable
02. Oppressed By Noise
03. [axiom]
04. The Surface
05. On Opened Threshold Of Senses
06. Harmonic Theory And Anti-Theory
07. Devour
08. 520
09. Canopus
10. Xei

Myspace

Corrodal - Xei

Rotor - 4 [2010]



Tego zespołu fanom stonerowych rytmów przedstawiać nie trzeba. Niemiecka formacja przedstawia swój najnowszy krążek w skład którego wchodzi dziewięć żywiołowych kompozycji. Krótkie i szaleńcze galopady w instrumentalnej formie spełniają wszelkie wymogi gatunku. Psychodeliczna forma numerów oparta o wielopłaszczyznowe riffy przysparza dużo radości podczas obcowania z materiałem. Dodatkowym smaczkiem jest fakt dość sporej wirtuozerii muzyków tworzących ten zespół.

Tracklist:
01. Präludium c.v.
02. Gande Dir Gott
03. Karacho-Heizer
04. An3R4
05. Costa Verde
06. Derwisch
07. Drehmoment
08. Die Weisse
09. Neatz Brigade (The Obsessed)

Myspace

Rotor - 4