Earthride - Something Wicked [2010]



Krążek ten zespołu z Maryland to propozycja trwająca niespełna godzinę. Dziewięć utworów o konkretnym i wyrazistym brzmieniu, utrzymanych w wolnych tempach, w dużej mierze opartych na mięsistych i niesamowicie pulsujących riffach. Cały album jest niesamowicie spójny, mocno przemyślany i sprawia wrażenie pełnej produkcji bez zbędnych tricków. Ciekawy przykład stoner/doom/metalu zza oceanu. Dużym plusem krążka są wokalne popisy wokalisty, który w świetny sposób uzupełnia swym głosem warstwę muzyczną albumu.

Tracklist:
01. Something Wicked
02. Hacksaw Eyeball
03. Make Up Your Mind
04. Destruction Song
05. Zodiac
06. Watch The Children Play
07. Grip The Wheel
08. Supernatural Illusion
09. Force Fed Fear

Myspace

Earthride - Something Wicked

Otrhodox - Matse Avatar [2010]



Krótka propozycja hiszpańskiego zespołu zawiera dwa skromne objętościowo utwory utrzymane w klimacie doom z lekkim akcentem sludge`u czy stoner metalu. Przyjemna próbka, bardzo łatwo przyswajalna i ciekawa.

Tracklist:
01. Matse Avatar
02. YHVN

Myspace

Otrhodox - Matse Avatar

The Death Of Her Money & Helga - Split [2010]



Wspólny projekt dwóch znanych zespołów to czterdzieści minut ciekawej i szalenie wciągającej muzyki. Zespoły podzieliły się miejscem na krążku w stosunku 3:1 z przewagą dla The Death Of Her Money. Przewaga ta ma się nijak do łącznej długości numerów poszczególnych zespołów. Ok, dość tej statystyki. Mocne i potężnie rozbrzmiewające numery do największa zaleta krążka. Numery przytłaczają nieziemsko niszcząc w ten sposób połączenie nerwowe słuchacza. The Death Of Her Money w swoich numerach prezentuje swe post metalowo-sludge`owe oblicze, natomiast Helgo preferuje bardziej krzykliwe rejony muzycznego pantone. Polecam wszystkim miłośnikom post metalowych rejonów. Krążek daje naprawdę sporo frajdy dzięki swemu urozmaiceniu i jak to splitach bywa swoistej walki dwóch kapel.
Absolutna rekomendacja!

Tracklist:
01. TDOHM -Poems
02. TDOHM - Truth
03. TDOHM - Down + Out
04. Helga - Serpen't Times + 7

Myspace

The Death Of Her Money & Helga - Split

Wizard Smoke - Live Rock in Hell [2009]



Pochodzący z Atlanty panowie to kolejny album na którym spotykają się moje ulubione gatunki muzyki, która pomimo szybkiego rozwoju nadal są mocno niedoceniane. Szkoda bo udanych połączeń sludge/doom/stoner jest na scenie pokaźna liczba. Wszyscy którym te terminy nie są obojętne wiedzą o jakie kapele mi chodzi. harakterystyczną cechą takiej kompilacji jest z reguły powolność, spory ciężar i mocny wyrazisty wokal. Wszystkie te cechy właśnie posiada ten zacny zespół. Cztery kompozycje na tym krążku, udostępnionym za darmo z resztą to klasyczny przykład tego rodzaju ekspresji. Stonowane i mięsiste korzenie każdego utworu składa się na dość klarowny wizerunek materiału zawartego na tym krążku.

Tracklist:
01. I
02. II
03. III
04. IV

Myspace

Wizard Smoke - Live Rock in Hell

Clovenhoof - Demo [2010]



Demo tego tria z Alabamy to trzy utwory utrzymane w post rockowych klimatach. Zmienne tempa w instrumentalnej formie to przyjemny debiut tej formacji. Ze względu na dość okrojoną formę kompozycji ciężko sprecyzować konkretne zdanie o tym bandzie. Poczekamy na dalszy rozwój zespołu, lecz tak na szybko materiał prezentuje się całkiem solidnie, choć jak to w przypadku post rocka bywa szału nie ma.

Tracklist:
01. Garner
02. Luna
03. A Familiar Spirit
04. Nothern Tempest

Myspace

Clovenhoof - Demo

Black Sheep Wall - I am God Songs [2007]



Black Sheep Wall to uznana na sludge`owej scenie kapela pochodząca z Kalifornii. Album ten to szalenie ekspresyjna mieszanka agresywnych form oraz swego rodzaju eksperymentowania z warstwą rytmiczną czy melodyczną. Dziewięć różnorodnych kompozycji to naprzemienne przechodzenie z wolnych temp w bardziej mordercze rejony, a wszytko zaopatrzone w brzemienne brzmienie(!) wokali. Dołujące i niesamowicie przytłaczający wydźwięk poszczególnych numerów wywołują uczucie otępienie i osamotnienia. Takie właśnie miało być zamierzenie muzyków, by wywołać w umyśle słuchacza dezorientacje czy poczucie zagubienia. Potężny materiał ma wszytstkie cechy by stać się częścią osobistego TOP ileś tam.
Absolutna rekomendacja!

Tracklist:
01. Nihility
02. Care By Carcinogenic
03. DJewbf348thoqab
04. Modest Machine
05. Myolden
06. Lamb... Gay
07. D327ht2qwbref2 5g2
08. Ten Fucking Billion
09. Xiomara

Myspace

Black Sheep Wall - I am God Songs

Bridesmaid - EP [2010]



Trio z Ohio prezentuje sludge/doom metal w formie instrumentalnych oraz szalenie brudnych kompozycji. Materiał utrzymany w wolnych tempach czasami przyjemnie zaskoczy szybszym zrywem i ciekawymi riffami. Każdy z numerów jest dość mocno zróżnicowany i raczej nie ma miejsca na nudę czy innego rodzaju "aktywność". Krążek powinien się spodobać wszystkim fanom ziemistych dźwięków, w bardzo przytłumionej oprawie.

Tracklist:
01. I Will Build Your Tomb Upon Their Crushed Bodies
02. Our Goats Don't Know Your Father
03. War Crown
04. In The Copper Mines of Sinai, The Living Are The Dead
05. The Lions of Pharoh Will Guard It's Gates
06. Your Tongue Will Dig Your G
07. Blood Makes Poor Mortar

Myspace

Bridesmaid - EP

Kentucky Neighbourhoods - Empire [2010]



Empire to krótka próbka możliwości jakie prezentuje jednoosobowy, rosyjski projekt o nazwie Kentucky Neighbourhoods. Epka ta to trzy skromne kompozycje utrzymane w formie instrumentalnej. Pozbawione wokali numery przyciągają dzięki ciekawej lini melodycznej, mocno urozmaiconej oraz bardzo niepokojącym brzmieniu. Materiał udostępniony za darmo.

Tracklist:
01. I
02. II
03. III

Myspace

Kentucky Neighbourhoods - Empire

Eggnogg - III [2009]



Eggnogg to kolejny sludge/doomowy projekt z Nowego Jorku. W odróżnieniu od kolegów po fachu zespół ten nie wykorzystuje charczących wokali oraz podobnych zabiegów gardłowo-wokalnych. W tym przypadku napotykamy czyste, psychodeliczne wokale, które niejednokrotnie porażają swą przestrzenią tworzoną przy pomocy przeciągłych zawodzeń. Rytmika kompozycji w głównej mierze opiera się na powolnych i mało skomplikowanych patentach. Całość sprawia bardzo dobre wrażenie i przyjemnie umila czas. Kompozycje są raczej średniej długości oscylując w granicach ośmiu minut. Oczywiście jak ten rodzaj muzyki znajdziemy też dłuższą kompozycję. Wspomniany, trwający prawie kwadrans utwór to pełna patosu wizytówka albumu, stylistyką nawiązująca do wizerunku muzyki sprzed kilku dekad, kiedy to dotykanie świata przy pomocy LSD było równie popularne co dopalacze teraz.

Tracklist:
01. Bog
02. Nothern Lights
03. Ulysses (part One)
04. Ulysses (part Two)
05. The Sloth
06. Stay Lurking Under Different Guises` Ease
07. The 900 Years Slumber
08. Raygun
09. The God`s Will (Destroy The Hive)

Myspace

Eggnogg - III

Golden Gorilla - Golden Gorilla [2007]



Album ten od pierwszego przesłuchania szalenie przypadł mi do gustu. Brudne jak jasna cholera wokale, ciężkie riffy i powolne tempa zawarte na tym krążku mogą usatysfakcjonować niejednego malkontenta. Destrukcyjny charakter kompozycji potęguje tylko wrażenia estetyczne podczas obcowania z tym materiałem. Osiem dość krótkich kompozycji pomimo swej powolnej fabuły potrafi nieźle rozbujać. Niesamowicie bogata warstwa liryczna, pomalowana ziemistymi barwami sludge/doomowymi to klasyczny przykład jak powinno się grać ten rodzaj muzyki. Pomimo dość chropowatej formy cały krążek powinien też przypaść do gustu lżejszych odmian muzyki ze względu na mocno wciągającą rytmikę numerów.
Absolutna rekomendacja!

Tracklist:
01. Black Sun, White Logic
02. Hurling Fists At Nothing
03. Delirium Dollars
04. Dogged-Down And Broken-Assed
05. Slaughterhouses Of Tomorrow
06. Meat Me
07. Trajectories
08. My Name Is Trouble

Myspace

Golden Gorilla - Golden Gorilla

Rintrah - Hold Dear the Ember [2010]



Rintrah to młody i ciekawie grający kwartet z Nashville, USA. Na ich debiucie znajdziemy pięć numerów i ponad pół godziny grania. Każdy z kawałków to sosbna historia opowiedziana przy pomocy mięsistych riffów, zmian tempa i bardzo wilgotnego klimatu. Monotonne i przytłaczające momenty przeplatają się z bardziej urozmaiconymi fragmentami, w których usłyszymy lekkie sola. Wielokrotnie też muzyka ucieka w przestrzeń dopełniając całokształtu. Podsumowując album ciekawy, równy i przykuwający uwagę. Kwintesencją jest utwór ostatni tego debiutu, hipnotyczny, zróżnicowany rytmicznie oraz brzmieniowo. Klasyczna suita zamykająca tą bardzo udaną epkę.

Tracklist:
01. The Nameless
02. Siren Song
03. Kallisti
04. What We May
05. Of Fire And Light

Myspace

Rintrah - Hold Dear the Ember

Monument Of Urns - Blaspheme [2010]



Monument Of Urns, projekt pochodzący z USA łączy cechy drone/doom z lekkim industrialnym charakterem. Krążek ten to jeden pół godzinny numer, o bardzo dużym ciężarze, niepokojącym brzmieniu i klasycznymi dla obydwu gatunków brzmieniu. Zniekształcone i mocno zakamuflowane wokalizy skutecznie podnoszą poziom materiału czyniąc go dość ciekawym materiałem.

Tracklist:
01. Blaspheme

Monument Of Urns - Blaspheme

Möbius - Path of Nothingness [2010]



Słowacki duet na swym debiutanckim krążku proponuje nam instrumentalne, długie i ciężkie kompozycje utrzymane w klimacie sludge/doom. Materiał niezwykle urozmaicony, bardzo łatwo przyswajalny. Brzmienie przypominające Electric Wizard czy Sleep wypada naprawdę świetnie. Jedynym mankamentem jest fakt braku wokali, w pewnych momentach muzyka aż się o nie prosi. Z materiałem udostępnionym za darmo jak najprędzej powinniśmy się zapoznać, gdyż jest to kawał naprawdę świetnego grania.
Absolutna rekomendacja!

Tracklist:
01. Seven Deadly Sins
02. Purple Dragonfly
03. Circle of Mind
04. Unit 731
05. Reanimation

Myspace

Möbius - Path of Nothingness

Lord Of Doubts - Lord Of Doubts [2010]



Debiutancki krążek rosyjskiej formacji Lord Of Doubts to kolejne świetne wydawnictwo sludge/doom`owej sceny. Ciężar jak przystało na propozycje tego formatu mocno przytłaczają i duszą słuchacza. Ciekawie prowadzona linia melodyczna także jest bez zastrzeżeń. Dopełnia ją bardzo dobrze brzmiący wokal, poszerzający w znacznym stopniu horyzonty muzycznych doznań słuchaczy. Średniej długości kompozycje oscylujące w granicach dziewięciu minut trwają łącznie niespełna godzinę. Naprawdę warto zapoznać się z tym bardzo dobrym materiałem

Tracklist:
01. Temple Of The Riff
02. Take Me There
03. Endless Slumber
04. Satan's Magic Smoke
05. Heavier Than Universe
06. Electic World

Myspace

Lord Of Doubts - Lord Of Doubts

Matsudo - Behind The Thing Which Is Approaching [2010]



Rozpoczynająca się właśnie druga połowa roku obrodziła świetnymi albumami spod znaku cięższego grania. Takim właśnie albumem jest debiutancki krążek szwedzkiej formacji Matsudo. Powolnie rozlewające się melodie, bez zbędnego pośpiechu, o stosownym ciężaże i brudnym brzmieniu. Album to wprawdzie tylko cztery utwory, lecz długości dość potężnej sięgającej nawet mocno ponad dwadzieścia minut. Psychodeliczne wokale wyłaniające się ponuro z dość prostych riffów pogłębiają doznania estetyczne słuchacza. Cały krążek sprawia wrażenie jednej wielkiej improwizacji. Fakt ten możemy zaliczyć zdecydowanie na plus. Wspomniany najdłuższy utwór to kwintesencja całego krążka. Rytmiczne riffy, poprzecinane gdzieniegdzie plumkającą gitarą i szalenie wyczuwalnym bassem to utwór wybijający się ponad przeciętność. Fakt udostępnienia materiału za darmo przez zespół ucina wszelkie komentarze.
Absolutna rekomendacja!

Tracklist:
01. Behind The Thing Which Is Approaching
02. Riff Hewn Altar
03. Tonal Volume Of That Femme
04. Matanuskan Caravan

Myspace

Matsudo - Behind The Thing Which Is Approaching