Witch Mountain - South of Salem [2011]



Witch Mountain to rasowy stoner doom, lecz to co mnie urzekło to nie warstwa instrumentalna, lecz wokalizy. Miło słyszeć czasem kobiecy głos nie przypominający pracującej betoniarki. Tutaj mamy styczność z kobietą umiejącą śpiewać oraz tworzącą bardzo fajny klimat. Całość prezentuje się naprawdę rewelacyjnie. Praca instrumentów również jest na bardzo wysokim poziomie. Każdy utwór chociaż krótki, to opowiada osobną, ciekawą historie, przyjemnie przy tym kołysząc. Całości dopełniają solówki, które są jakoby wisienką na torcie.
Absolutna rekomendacja!

Tracklist:
01. Wing of the Lord
02. Plastic Cage
03. South Sugar
04. End Game
05. Hare`s Stare
06. End Game

bandcamp

Witch Mountain - South of Salem [2011]

Hebosagil - Ura [2011]



Czyż nie piękna pastelowa grafika? Hebosagil na swoim drugim już krążku masakruje słuchaczy kakofonicznymi riffami oraz wrzaskami wokalisty. Niesamowicie mocny, energetyczny i kopiący dupę krążek. Siedem krótkich kompozycji, które po kolei wiercą dziurę w mózgu. Aż tu nagle niespodzianka, zwolnienie, uspokojenie i głębokie wyciszenie. Chwila spokoju i znów jazda. Tak w najmniejszym skrócie można opisać ten fiński zespół. Album trwa 'tylko' czterdzieści minut, lecz gwarantuję masę atrakcji podczas przesłuchiwania. Kawał rock&rolowego grania.

Tracklist:
01. Ovet auki
02. Keskipäivän aurinko
03. Tämä mies
04. Taloni on tulessa
05. Vala
06. Majatalo
07. Kaikki ennallaan

Myspace

Hebosagil - Ura [2011]

Moro Moro Land - Self Titled [2011]



Moro Moro Land to rosyjskie trio preferujące atmosferyczny sludge. Dwudziestominutowe demo to zbyt mało aby móc się zachwycić, jednak tego krótkiego czasu zespół nie zmarnował. Konkretne, bardzo urozmaicone melodie, ciekawe pomysły i z rzadka występujący wokal są na bardzo wysokim poziomie. Całość bardzo przyjemnie się chłonie i raczej nie ma miejsca na nudę. Bardzo fajny materiał.

Tracklist:
01. Harbour
02. Fufue. Fiffth
03. 12036 km
04. Procession
05. Exodus

Myspace

Moro Moro Land - Self Titled [2011]

Tubfuck - Compression [2009]



Czas na chwilę oddechu. Ten krążek to lekkie odejście od gitarowego łomotu, wrzasku czy ryku wokalistów. Wspaniała chwila odprężenia oraz podróż w martwą i zimną otchłań kosmosu. Już pierwszy numer zabiera nas w podróż do innego wymiaru, gdzie czas płynie wolniej. Krążek bardzo odprężający i ciekawy, łączący kilka gatunków muzycznych, opartych jednak w całości o elektronikę. Fanom space ambientowych/drone`owych klimatów powinien przypaść do gustu. Polecam numer ostatni, rewelacja.
Absolutna rekomendacja!

Tracklist:
01. Agoraphobia
02. Yzzo
03. Void
04. WARNING: May Contain Traces Of CUNT
05. Agoraphobia II

Myspace

Tubfuck - Compression [2009]

Slow Ride Home - The Great Southern Supercluster [2010]



Już sama okładka wiele mówi o zawartości krążka. Oczywiście nazwa zespołu jak i tytuł krążka również rozwiewają wszelkie wątpliwości, że mamy do czynienia ze stoner rockowym projektem. Pochodzący z Ukrainy kwartet przedstawia cztery świetne numery oscylujące pomiędzy czystym stoner rockiem, desert rockiem czy miejscami nawet psychodelicznym doom`em. Porywające melodie, niesamowicie ciepły i piaszczysty klimat robią wspaniałe wrażenie. Ogromne przestrzenie ciekawie współgrają z motorycznymi gitarowymi odjazdami. Kawałek dobrego grania.

Tracklist:
01. Dharmakaya
02. Redefining Happiness
03. Hydra Sings The Blues
04. To The Ones Who Fell In Love With Burning Star

Myspace


Slow Ride Home - The Great Southern Supercluster [2010]

Slug Lord - Demo [2011]



Krótka propozycja zespołu z Finlandii narobiła mi niebywałego apetytu na więcej. Trzy mocne kompozycje utrzymane w wolnych tempach z bardzo ciekawym kobiecym wokalem i bardzo brudnymi gitarami. Całość oparta o motoryczne riffy, które robią jednak najlepsze wrażenie. Demo to nie jest oficjalną propozycją kapeli, tylko zbiorem utworów dostępnych w sieci. Na pełen krążek przyjdzie jeszcze pewnie trochę poczekać, lecz jestem pewien, że możemy mieć już w tym momencie możliwość poznania bardzo obiecującego zespołu.

Tracklist:
01. Credo (Demo)
02. Slug Lord
03. Speeding

Myspace

Slug Lord - Demo [2011]

Hearts of Atlantis - Hearts of Atlantis [2010]



Kilka miesięcy temu zamieściłem demo tego zespołu. Teraz przyszła kolej na pierwsze oficjalne wydawnictwo tej bardzo ciekawej formacji. Na krążku znajdziemy cztery długie, przekraczające dziesięć minut kompozycje. Pierwsza godna uwagi rzecz to wielce udane połączenie sludge`owego brudu z post metalową przestrzenią. Utwory są utrzymane w wolnych tempach, o dość niepokojącym brzmieniu. Poziom urozmaicenia numerów również jest na bardzo wysokim poziomie. Album pełen konkretnego, mocnego a także przestrzennego gitarowego grania. Krążek ten dowodzi niezbicie iż zespół bardzo intensywnie się rozwija, poszukuje własnej drogi. Ta sztuka biorąc pod uwagę ten album wychodzi kapeli wyśmienicie.
Absolutna rekomendacja!

Tracklist:
01. Chapter I. The warmth of nuclear winter
02. Chapter II. Three-quarters of slavery
03. Chapter III. Open your eyes
04. Chapter IV. Rebel song

Myspace


Hearts of Atlantis - Hearts of Atlantis [2010]

Deviant Devil - Days When We Were Old [2011]



Album tego rosyjskiego zespołu to ogromna skarbnica wielu przeróżnych stylów muzyczny, których wymieniania nie skończyłoby się na jednym oddech. Długie kompozycje pełne są zaskakujących zwrotów akcji, nietuzinkowych pomysłów i całej masy nawiązań do legendy psychodelicznego rocka PF. Całość jednak posiada swój styl. Często zaskoczeni będziemy gdy z plumkania przejdziemy do mocnego uderzenia, gdy psychodelia ustąpi miejsca melancholii i wielkim przestrzeniom. Absolutnym killerem jest utwór zatytułowany Reminiscences From The Past Life, który w pełni zasługuje na miano wizytówki całego albumu. Ilość zwrotów akcji, zaskakujących patentów jest bardzo duża. Z pewnością album spodoba się fanom takich właśnie zabiegów.
Absolutna rekomendacja!

Tracklist:
01. A day after death
02. Reminiscences from the past life
03. The day we died
04. Patient patient
05. The day before we have died

Myspace

Deviant Devil - Days When We Were Old [2011]

...And The Sky Is Full Of Star - ...The End [2011]



Rosyjska formacja grająca urozmaiconą formę sludge`u oraz śpiewająca w swym ojczystym języku. Połączenie z początku może wydawać się nieco dziwne, lecz zapewniam, że materiał wchodzi bardzo gładko. Naszpikowane ciekawymi pomysłami utwory to połączenie post metalowych patentów z agresywnymi wokalizami. Pięć kompozycji o różnym nasileniu emocji czy właśnie agresji. Rytmika utworów jest mocno połamana, wymagająca dość dużego skupienia i oddania. Czasem natrafiamy na momenty bardziej przejrzyste, można by powiedzieć senne, lecz po chwili jesteśmy ściągani w pole rażenia i atakowani kakofonicznymi riffami i drapieżnym wokalem.
Absolutna rekomendacja!

Tracklist:
01. I
02. II
03. II
04. IV
05. V

Myspace

...And The Sky Is Full Of Star - ...The End [2011]

Whitehorse - Progression [2011]



Krążek ten przypadnie do gustu wielbicielom dusznego, wolnego i bardzo ociężałego sludge`u. Czterdzieści minut apokaliptycznych, ciężkich riffów, ryku wokalisty wydobywającego się gdzieś z przepastnych otchłani. Pięć numerów, z których każdy to niesamowicie ciężki i twór, który pomimo swej ociężałości jednak potrafi porwać. Jak miałbym porównywać to na myśl przychodzi mi BSON czy Hordes Of Satan. Lecz mamy tu inny rodzaj wokalu, bardziej przypominający funeral doom`owe formacje. Jeśli lubicie być rozgniatani przez ogromny ciężar, powinniście zaznajomić się z tym krążkiem.

Tracklist:
01. Mechanical Disintegration
02. Progression
03. Remains Unknown
04. Control, Annihilate
05. Time Worn Regression

Myspace

Whitehorse - Progression [2011]

Dukatalon - Saved By Fear [2009]



Dukatalon czyli izraelski kwartet proponuje nam osiem średniej długości utworów utrzymanych w średnich tempach. Brudne lecz wyraziste partie gitar to niekończące się kawalkady mięsistych uderzeń, z rzadka okraszanych krótkimi solówkami. Praktycznie każdy utwór zagrany w podobny sposób, motorycznie, mocno, lecz bardzo ciekawie. Wokalista ryczy na przyzwoitym poziomie. Trwający trzy kwadranse album nie posiada, lepszych czy gorszych numerów. Całość jest bardzo spójna i ciekawa.

Tracklist:
01. Pats
02. Run
03. XZ
04. Vagabond
05. Saved By Fear
06. Elecrtic Site
07. Gate Of Mind
08. Mekonenet
09. Pa

Myspace

Dukatalon - Saved By Fear [2009]

Allochiria - EP [2010]



Jedyne co mnie naprawdę drażni na tym krążku, to wokal. Nie cała linia wokalna, lecz niektóre jej momenty. Chodzi o szczególną barwę głosu wokalisty, którą wykorzystuje w poszczególnych kompozycjach. Oczywiście nie jest ona jakaś nie do zniesienia, lecz wyraźnie mi przeszkadza. Jeśli chodzi o pozostałe elementy projektu to wypadają one nadzwyczaj dobrze. Pomimo faktu, że nie jest to jakieś odkrywcze granie, muzyka zespołu broni się zaskakująco dobrze wśród konkurencji. Ciekawe melodie, porządnie przemyślane i zagrane. Duża dawka melodyjności połączona z agresywnymi momentami.

Tracklist:
01. Aokigahara Forest
02. Lust Awakens the Desire to Possess. And that Awakens the Intent to Murder
03. Man is the Measure of All Things

Myspace

Allochiria - EP [2010]

Dinitrios - Constellations And Cloudy Skies [2010]



Krążek ten zawiera pięć krótkich, lecz ciekawych numerów. To raczej epka bądź demo, gdyż materiał trwający siedemnaście minut krążkiem nazwać niewypada:). Post metalowe granie, czasem mocno zaskakujące lekkim stonerowym nalotem. Zespół w lutym nagrał kolejny materiał, jeszcze krótszy niestety. Jednak w późniejszym terminie ma się pojawić wersja rozszerzona.

Tracklist:
01. Today, The Earth Burned Down
02. The Night Sky in November
03. Our Ghosts, Your Ghosts
04. These Dreams We've Been Dreaming
05. Dr. Ruckers Happy Fun-Time Feel Good Post-Rock Song

bandcamp

Dinitrios - Constellations And Cloudy Skies [2010]

Shriner - EP [2011]



Epka ta to porządne sludge`owo post metalowe granie. Trzy długie kompozycje przypominające nieco North czy inne kapele tego nurtu muzycznego. można by się doszukać tak naprawdę całej masy innych podobieństw. Czego więc możemy się spodziewać po tym krążku? Standardowe granie, łączące mocne i agresywne uderzenia z subtelniejszymi momentami większej przestrzeni, spokoju i ciekawie brzmiących melodii. Całokształt jednak przekonuje do siebie mocno oraz dobrze wróży tej młodej kapeli z USA.

Tracklist:
01. Oh, Priestess
02. Legend Of The Five Sun
03. Phantom Omens

bandcamp

Shriner - EP [2011]

Combat Astronomy - Flak Planet [2011]



Combat Astronomy to rewelacyjna propozycja dla ludzi lubiących połączenie jazzu z metalem. Na trwający ponad czterdzieści pięć minut materiał składa się osiem numerów, z czego cztery ostatnie to jedna długa kompozycja. Brudne gitary, połamane tempa i odjechane jazzowe patenty robią bardzo mocne wrażenie. Brak wokali jest absolutnie rekompensowany poprzez ilość akcji jaką serwują nam muzycy z zespołu. Instrumenty dente w tym przypadku w cudowny sposób kontrastują z ociężałymi gitarowymi riffami. Cała masa iście kakofonicznych dźwięków w subtelny sposób składa się na wspaniały obraz całości. Materiał wymagający absolutnego poświęcenia od słuchacza, rewanżujący się jednak chwilami muzycznego upojenia.
Absolutna rekomendacja!

Tracklist:
01. The Stone Tape
02. Flak Planet
03. Zona
04. Infinity Decay
05. Inverted Universe Part 1
06. Inverted Universe Part 2
07. Inverted Universe Part 3
08. Inverted Universe Part 4

Myspace

Combat Astronomy - Flak Planet [2011]